poniedziałek, 9 lipca 2012

Jestem z Ciebie dumna mój magistrze mamo :) Jadę! Jadę! Jestem zapakowana pół godziny przed wyjazdem! Jadę! Baaaajooo misiooołki :)

niedziela, 8 lipca 2012

Wreszcie! To już dziś! Wyjeżdżam na moje najukochańsze mazury. Czekałam tyle miesięcy i się doczekałam. Jadę odpocząć od tego wszystkiego. Jadę to wszystko przemyśleć. Wrócę w lepszym nastawieniu do życia, obiecuję.. Tam czas płynie inaczej bo staram się łapać każdą ulotną chwilę. Jestem niezapakowana do walizki. Hmm, ale już jutro to zrobię jestem taka zmęczona. Padam na ryyjek. No to witaj Mateuszu, Gabriello.. No to witajcie pagórki, górki, jeziora, żaglówki, na które tak lubię patrzeć. Witajcie spacery, rowery wodne, pontony. Witajcie! Witajcie aquaparki na Litwie. Witaj barze, witaj odpoczynku, witaj wytchnieniu, witaj wakacyjna przygodo. o9.o7. - 15.o7. 2o12r Daniłowce <3 Ciaaaooo Miisiee ♥ może będę się odzywać
T o, co mam, to radość najpiękniejszych lat to, co mam, to serce, które jeszcze na wszystko stać. To, co mam, to młodość, której nie potrafię kryć, to wiara, że naprawdę umiem żyć
Głowa do góry, jedź na Mazury Tam znajdziesz wszystko, czego tylko chcesz W białej żaglówce, przepłyniesz wkrótce Szlak wielkich jezior, rejsu długie dni A pod pokładem, wyznasz zasadę Kto raz spróbował, wróci tu za rok
A oto mój dwusetny wpis. Hmm prowadzę tego bloga dość długo. Piszę tu o wszystkim. O tych lepszych chwilach ale i złych. Piszę tu prawie wszystko, co czuje, co lubię, co mnie denerwuje i smuci. Opisuję prawie każdy dzień, jak go spędziłam i z kim. Nie wiem czy to co tu piszę się Wam podoba czy też nie.. Ale jak na razie oprócz tła nic się tu nie zmieni. Dalej będę pisać o tym swoim życiu i o tych ludziach, dzięki którym świat staje się piękniejszy i o tych, którzy doprowadzają mnie do paranoi. Dziękuję wszystkim którzy tu wchodzą, czytaj i z czasu coś skomentują .. ;)
takie tam z dziadkiem, ja skrzynka po wapnie ;)
Zamiast się pakować pojechałam odebrać walizkę.. hmm no i zajechałam do dziadków się pożegnać, no ale mała sesja fotograficzna, zawsze spoko. ;) Do kupki ubrań które leża na dywanie nic nie przybywa. Eh no cóż mam całą noc na to.
GODZINA 22 - UBRANIA LEŻA JAK LEŻAŁY
dobre zdjęcie nie jest złym ;)
No godzina osiemnasta. Zgadujcie co robię? siedzę, zaraz muszę jechać po walizkę, bo ktoś ją pożyczał a nie oddał, już nie będę rzucać nazwiskami :D Aleeeeż gorąco przy tym żelazku. w mordę.. Jeszcze tylko dwie pary szort i mała kupka bluzek.
NADAL TKWIĘ Z NICZYM ..
Jestem mistrzem układania rzeczy, szkoda że nie pakowania. Godzina 16. a ubrania myhyymm
mój pokój 15 minut temu? pobojowiskoo
a to wszystko zamiast się pakować.
mniej więcej teraz,a by tylko zapakować to do walizki. hmm. ale nie teraz
Godzina 15. Nadal tkwie w kupce ubrań zastanawiając się co zabrać a co nie. Czyli nadal jestem w ciemnej dupie. Czyli jestem niezapakowana :)
w sam raz pasuje do mojej sytuacji