niedziela, 30 września 2012

sobota, 29 września 2012

P O T R Z E B U J E

Tak Kasia jesteś mistrzem. Gratuluję, chociaż nie jestem już najgorsza w tej kwestii. Dyskoteka z pyysiooouuaaamiii bardzo udana. Czyli norma wyrobiona. auu moje noooogi.. Czegoś mi brakuje.
No to chłopaki wszystkiego najlepszego z okazji waszego dnia

Nie chcę za­pom­nieć Cię ja­ko człowieka. Pragnę za­pom­nieć Cię ja­ko je­dyną osobę, przy której bo­ku chciałabym się budzić.

Sprzątanie. Owalanie się na dworzu. Prace społeczne z chłopakami, ah babciu Ty wiesz że my najlepiej posprzątamy podwórko. ahhahaa liście, trawa etc. A teraz siedzę sobie na tarasie. Z kubkiem waniliowego kapuczino i oglądam pamiętnik i wampirów, znów. Potem ogarnianie i lecimy do Kasi i dyskoteeeekaaaa z moooordziaaaami ;*

piątek, 28 września 2012

Chodźmy na wieczorny spacer

Dziś szkoła. Ale co to za szkoła. Taką szkołę to ja lubię. Poszłam na ósmą, nuuudna chemia. potem niespodzianka dla chłopków z klasy. Polski na komputerach.. Ostry spam. '' sprzątanie świata '' Jak ja kocham już o jedenastej w piątki być w domu. Np wpadła Karolina, gooferyy goooferyyy goooooferyyyy. Potem trochę szalałyśmy tu i tam. Leże na łóżku oglądam POLO TV ♥
Za każdą chwilę z tobą oddałbym to co najdroższe maleńka Od zawsze jesteś pragnieniem mym,ja będę cię nosil na rękach
. Czego ja słucham,ahahahahaha nie mam siły się ruszać.
Niebawem z Kasią ruszamy ;> to już juteroo

wtorek, 25 września 2012

Obojętność boli mnie najbardziej

Fajnie jest tak pójść na dyskotekę wyrwać hiszpana do denszenia. Cristiano ♥.♥ YOU ARE VERY, VERY HANDSOME! Dyskoteka się udała a myślałam że będzie kiepawo. Danke, danke :) A dziś zaczynam na godzinę dziewiątą, chyba mam jeszcze godzine. Szkoła, woooos, fizyka i chemia teraz odgrywają w moim życiu główną rolę. Aby jutro. A w piatek tylko dwie lekcje, sprzątanie świata i ogniskoo. myhyyym cuuudowny weekend się zapowiada ;>

aj Ty Hiszpanie w pomarańczowej ;>

świat oszalał, doooooooooooobrze doobrzeeeeee.

poniedziałek, 24 września 2012

i po co mydlisz mi oczy,skoro nic nie czujesz?

Zabiło, wzięło zabiło. Dusi, nęci, ściska za gardło. I już nie masz wyjścia, myślisz tylko o jednym, co tu zrobić aby nie pojść do szkoły? ahaha nie. To już nie jest problem. Już nawet nie tęsknie za wakacjami. Tęsknie za tym co było dość niedawno. a teraz to jest szare, odległe. nie, nie dusi mnie Jego nieobecność. wcale nie zapełniam sobie dni do maksimum tak, by nie mieć właściwie ani trochę czasu na przywoływanie Go do myśli. nie tęsknię zabójczo i pod żadnym pozorem nie czuję się, jakby minęło dużo więcej czasu niż tydzień. o ironio, jak tak dalej pójdzie to podczas powrotu nie będzie mógł mnie nawet przytulić za względu na wszystkie siniaki i obtarcia, a dołki pod oczami będące następstwem nocnego użalania się od sobą przerażą Go na wstępie. tak tu pusto. Panie. Jak ja się szybko przyzwyczajam do ludzi? Czemu? Po jaką cholerę?! Każdemu mogę mówić że on dla mnie nie istnieje, ale jaki w tym sens? Skoro nawet mama dziś mnie rozgryzła.. w twoich smutnych oczach on jest. Dam sobie rade. Zdanie powtarzane każdego wieczoru i każdego ranka. Czasem nawet zbyt trudne to przeciśnięcia przez gardło. Dlaczego jak już jest fajnie, to się psuje? Za jaką karę? Taki mój loosik, ajlofjuuu. Lecę w romans z historią. Pasowałoby się ogarnąć, raz a porządnie?

Od czasu do czasu powinniśmy dostać w mordę. Tak profilaktycznie, aby nie narzekać kiedy jest w miarę dobrze

i każdy poniedziałkowy poranek jest taki sam. i każdy poniedziałek jest do kitu, o tak. Jeszcze tylko ogarnąć zadanie z matematyki i historię na jutro. Czyli juteroo szkoła i być może densimy. Zapowiada się dość dobry tydzień, taki luźny a no i weekend hmm. Jestem zła, nie ukrywam.
Namieszałeś w mojej głowie Jednym gestem, jednym słowem Nie musisz przynosić mi fiołków i bzów Wystarczy mi, że jesteś tu

niedziela, 23 września 2012

Piątek? hmm szkoła. pociąg. wołomin. tumirai. koncert video i michała. '' michał miiichał potrzebuje Cię'' miiichaaał daj mi buuuzi'' aaaaa biiiiiszkoooopttt koocham cie '' co jak co to się wybawiłam, zmarzłam, ale z tym składem to mogę zawsze tak. dzięki wrześina :* sobota wołomin,warszawka, polatane tu i tam. No i dziś niedziela. Wróciłam, wyszków, zakupy. Teraz powinnam się uczyć niemieckiego, polskiego. Ale nie mam siły. więc obejrzę stowarzyszenie umarłych poetów i zacznę się kujonić. co jak co nie wiem czy zamierzałeś ale dokonałeś tego czego się obawiałam. Pobawmy się w to razem, taka zabawa uczuciami jeszcze nikomu nie zaszkodziła:}
A potem spadam stąd. Tak będzie lepiej już to wiem. I żal mi tylko twoich nóg i zanim wytnę cię ze zdjęć, posprzątam pokój z twoich słów. Na pożegnianie ze mną weź tandetnej szminki swojej róż. Tak będzie lepiej już to wiem.
Oooo To Twoja wina , Twoja wina Oooo bez happy endu smutny finał wciągasz jak video gra kradniesz mój najlepszy czas I znów oooo To Twoja wina
ooooo oooooo ooooo oooooo
siema wiiiśnia ;)
A wszystko to, bo ciebie kocham! I nie wiem jak bez Ciebie mógłbym żyć. Chodź! pokażę ci czym moja miłość jest. Dla ciebie zabije się!
my sami w garderobiee

wtorek, 18 września 2012

Chcesz mnie mieć przy sobie, wiesz że tak nie mogę. Ja powtarzam stale: wredną pokochałeś . Tak wymarzyłeś sobie, jeszcze raz ci powiem mój test znów oblałeś, Ty wredną pokochałeś.

No i mamy środę od samego rana - sroda minie tydzień zginie. Godzina 7;30. Siedzę nie mogę się ruszać. Pasowałoby się iść ogarnąć. Dziś tylko lecimy na PO i zawoody. Aby się nie dostać dalej. Wiedzieli kiedy zrobić zawody ;>
A wczorajsza dyskoteka? Matko kochana wersja demo sylwestra. Ten sam skład, ten klimat. Tego potrzebowałam, oderwania się od rzeczywistości. Się zmęczyłem, się wytańczyłem, się wyśpiewałem. Dziękii pyyysioooou żeś mnie wyciągnął taam. :) ;* Spadaaaaam, bo się spóźnię. A potem nadrabianie dzisiejszych zaległości i niezły meeelo z chemią ♥

poniedziałek, 17 września 2012

nie interesuje mnie to, jaki on jest. nie opowiadaj o nim. chcę tylko wiedzieć, jaki będzie dla mnie.

Szalone rowery, szalone ognisko na plaży, szalony postój pod biedronką ( : Szkoda tylko że przez to przychorowłam trochę no ale dobra. Jakie te poniedziałkowe ranki są ciężkie. Ogólnie masakryczny dzień w szkole. Odespałam, godzina dziewiętnasta lekcje nie odrobione, na biologie, geografie i polski nie nauczone. Ruszamy w całonocny meloo z książkami :* Tak sobie pomyślałam że nie będę tu pisać w tygodniu szkolnym, chyba? No powiedz mi tylko tak szczerze w co Ty ze mną pogrywasz? O co chodzi w tej grze? Jakie miejsca mam? Powiedz, powiedz co kompinujesz. Doszłam do wniosku że trzeba się cieszyć chwilą, bo to przecież już nie wróci.
Tak wczoraj Kamil to wszystko dopiero rozjaśnił: pff oddałbym wszystko, aby chodzić do szkoły, przeżywać te pompy to wszystko. wstawać z myślą że się idzie do tej budy, potem wraca i odrabia lekcje i tak codziennie. a teraz? skończyly się mamusiowe lata, na wszystko trzeba zapracować, wszystko trzeba opłacić, saamemu. a wy przeżywacie że musicie się nauczyć na kartkówkę a ja co rano przeżywam czy nie stracę tej pracy i czy wystarczy mi na życie''
True story, czas na ogarnięcie się!
href="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEghlFWJOBSq71bedek7EIuZe-6YdNjavwWqpxMEGmoRU1vBl8U9z-7fsIb5zmQPFSVDY2pIThHmltTopNuOkJndt7Q0lVvOu95ke-0PEg8ku8hIdZf30O4kqDogLQMDw1LkUz6hVtP7dXE/s1600/0_0_0_1391799778_middle.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em">
Niby możesz normalnie chodzić, mówić, nawet śmiać się..pozostaje jednak ta bezlitosna świadomość i smutne oczy, bo COŚ w Tobie umarło...

niedziela, 16 września 2012

Jeżeli sobie pomyślę że przegrałam tą bitwę, tak po prostu. To łzy same napływają mi do oczu. Już nie umiem się powstrzymać, nie umiem sobie darować. Zawiodłam się bardzo.. to Twoje porównanie. aż mnie strzela jak sobie przypomnę. i za każdym razem ten sam koniec, czemu bez happyendu? Tak miało pewnie być. Trzy, cztery zapominamy. Nie ja jedna straciłam to na czym mi zależało. Dam radę. SAMA . Rowery z mordziaamii ♥ Jak to będzie? nikt nie wie. Aby tylko nie płakać przy innych.

sobota, 15 września 2012

piątek, 14 września 2012

napisał... mdleję... a prawda jest taka że stoję w tym szambie i robię przysiady

wyrwijmy się stąd na moment ..

Tydzień zleciał chyba najszybciej jak mógł.. Taki tam wypadek, moja nogaaaaaa -,- Panie Rambo dzisiaj to już pan przesadził.. no tego jeszcze nie było, jutro nie wstanę z łóżka, co to to nie! uroczo się zapowiadaaa, leeeeeeeeecimy leeeeeeecimyyy

czwartek, 13 września 2012

umarłam

Nienawidzę tej osoby,którą się stałam. Nienawidzę siebie za to,że nie umiem znaleźc w sobie siły by walczyć. To będzie fajne położę się spać z myślą że jak się obudzę to będzie weekend ;) Ale to jeszcze nie czas na takie wybryki. Angielski,biologio, poolski lecimy w całonocny meloo ♥

środa, 12 września 2012

zgubiłam się gdzieś między oddechami .. poronione to wszystko.. daj mi tlen, daj mi siebie

wtorek, 11 września 2012

A mi Ciebie ciągle brak..

Dziś równo dwa miesiące, a jeszcze nie dawno dałabym sobie rękę uciąć że będę tak tęsknić zawsze. A tu taka niespodzianka, dwa meisiące wystrczyły, aby zapomnieć przestać myśleć. Może to i dobrze prędzej się zapomina gdy ma się kogoś kto pomaga zapominać, i daje coś nowego aby potem móc za tym tęsknić i znów zapominać chyba na tym polega ten cały świat.
czekam na wakacje, zdaje mi się że zaczynam ich pragnąć, to wariackie życie.. budowa, ciepłe kraaaje. słońce
te jedenaste dni każdego miesiąca to chyba zawsze już będą najlepszymi ;>
niemiecki, angielski, matematyka aj lof juuuuu ewerrr. Tekst mamy, tekst dnia '' dziecko ile ty masz w sobie jadu ' heheeeśki

poniedziałek, 10 września 2012

Nie bądźmy tacy dla siebie ..

nie widziałam Cię już od kilku dni. i nic. jestem może bledsza, trochę śpiąca, trochę bardziej milcząca, lecz widać można żyć bez powietrza.
Tylko że ja nie chcę, nie chcę żyć w tej cholernej nadziei i czekać.
To że nie okazuje Ci uczuć to nie znaczy ze ich nie mam, wręcz przeciwnie one mnie przerastają

niedziela, 9 września 2012

po mistrzowsku

boję że się obudzę i będzie poniedziałek..

Przegraliśmy to

No to Karol mnie dziś obudził, wiedziałam że wstanę. No to o dziewiątej zaczęliśmy pielgrzymkę. śmiechy, śpiewanie, 10 kilometrów. Dałam radę! Nie jest ze mną tak źle. Lubię tak pospać od 15 do 19. Nie byłam na imieninach, oh babciu soryyy. Idę się kąpać i na imieniny. Nie mogę zawieść. Sto laaaat ;* Szkoła, rzeczywistość

sobota, 8 września 2012

to takie nierealne, takie odległe

Ale to wszystko poplątane, szare, dziwne. Ognisko spoko x 200 ;) Moja mama wpadła na indyka i teraz jest codziennie w niedziele ;D - moja torba - moja kiełbasa i tak ciągle. Zamarzam, rly A jutro? jutro pielgrzymka. Idę wymodlę dobre rozstrzygnięcie kilku spaw i pomyśle zdanie egzaminów. Siedem kilometrów to nie jest dużo, przecież dam radę. Boję się o nogi, boję o kolejne dni ..
Błagam o słońce, odpoczynek, bezchmurne niebo, spacery. Dajcie mi trochę czegoś lepszego od rzeczywistości

piątek, 7 września 2012

zróbmy coś szaaaaalonego

i tak sobie powtarzam tak sobie wmawiam, tak sobie myślę i mówię w duchu dziewczyno ogarnij się, nie daj po sobie poznać ze Cię to obchodzi. Kurna naiwna idiotka, no nie umiem. Obchodzi mnie obchodzi mnie to bardzo. Nigdy więcej miłości, motylków brzuchu.. Tak to moje słowa z przed miesiąca, teraz bez żadnego większego znaczenia. Koniec tego bredzenia. Będzie co będzie. Zawsze jakoś to będzie. Pierwszy tydzień szkoły jestem megaśnie padnięta. Idę się czuć słówek z angielskiego i niemieckiego. No i jutro sobota. Warszawka z Karoliną i motherką ♥ Jeżeli dopisze pogoda to ognisko i takie tam. Jutro napiszę coś więcej, być może po ognisku. Chyba zawiesze

czwartek, 6 września 2012

To całe szkolne życie mnie dobije. Umieram. A wszystko przez tą pierdoloną miłość, a raczej jej brak. Jutro piątek i to właśnie utrzymuje mnie przy normalnym funkcjonowaniu. Zapowiada się dobry weeekend.
Paanie, pomóż przejść mi przez to piekło

poniedziałek, 3 września 2012

no to na urodzinach wczoraj pośmiane, ponoszone na rękach dobrze było ;) a dziś szkoooooooooooła do piętnastej, hlippppp. a no i potem ktoś wpadaa :> ja chcę weekend, weekeend, wekeend. O matko jak ja chcę weekend.
tsaaaaaaa
do przodu i z uśmiechem, od dziś. My luuuuzery. Nie ma to jak w ostatniej godzinie kupić prezent, ajj. Dobra szykuję się i lecimy na urodziny ;> Życzcie mi powodzenia przez ten tydzień, aby do piątku. Zapowiada się uroczy weekend z mooordkami ;*

Brrrrruuuuthaaaaal

Jakie dziwne uczucie? dlaczego wtedy gdy mi przestaje zależeć? Życie jest brutalne. laaajf is brutal, ever. laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.Gubię się. Dziś pierwszy dzień w szkole, olabogaaaaa. Zaczęło się. SZYBKI POWRÓT DO SZAREJ RZECZYWISTOŚCI Z NOSEM W KSIĄŻKACH. Miałam iść na urodziny, ale tak mi się nie chcę, więc Martyno spotkamy się ;>
laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.laaajf is brutal, ever.

niedziela, 2 września 2012

WAKACJE 2012. Piętnaste wakacje w moim życiu. Zaczęły się fatalnie. Ucieczki, płacz, policja i dalej ciągnące się z tym sprawy. Pierwszy tydzień twierdziłam że są to najgorsze wakacje w moim życiu, jak jak zaczęłam tak mam. Ale niestety plan aby popsuć mi te dwa miesiące najwyraźniej komuś nie wyszedł. Liwiec, najukochańsze mazury, ciągłe przygody, ogniska, rowery, opalanie się, obijanie się, myślenie o niczym, Tumirai, Warszawa, nocowania, namioty, bar pod Lipą, most, zdjęcia, wieczorne spacery. ciągły uśmiech mimo tych przeciwności losu, praca, pomaganie.. z czystym sumieniem powiem że te dwa miesiące wykorzystałam najlepiej jak mogłam, niczego nie żałuję, nie żałuję ani jednego dnia.. i chyba z tego miejsca należałoby podziękować: Kasi, Danielowi, Malwinie, Karolowi, Patrykowi, Mariuszowi, Gabrysi, Mateuszowi, rodzicom, Miłoszowi no i teraz Sebastianowi, Amandzie, Grandowi i Akrusowi. ale przede wszystkim Martynie. Bo to dzięki niej nie bałam się wyjść z domu, to ona walczyła o mnie do końca, gdy się poddałam, gdy nie miałam ochoty wyjść z domu i najchętniej bym spakowała walizkę i pojechała gdzieś albo umarła. KOCHAM CIĘ ♥ Zaczęłam fatalnie, zakończyłam najlepiej jak mogłam wczoraj/dziś miasto z nimi, a potem z Sebastianem i Patrykiem - ostry balet na kanapie i rowery z rodzicami. Stwierdzam że mam najlepszych przyjaciół pod słońcem, bo mimo moich problemów BYLI. A niektórzy po prostu odeszli.. KOCHANE WAKACJE.. dlaczego kończycie się tak szybko? dwa miesiące to za mało. Będę tęsknić za wami, za tymi upałami, za bezchmurnym niebem, za późnym wstawaniem, za póznym chodzeniem spać, letnimi ubraniami, ciepłymi wieczorami i wszystkim co jest z wami związane. JEDNAK WYGRAŁAM TE WAKACJE! Tak bardzo WAS KOCHAM do obaczenia za dziesięć miesięcy. A tymczasem jutro zaczyna się szkoła, muszę dać z siebie wszystko, to wiem na pewno Muszę się wziąć w garść. Ale ostatnio mam dobrą motywację, Ciebie ;> Mam nadzieję że wszystko pójdzie po mojej myśli i wszystko będzie okeeej. no sam powiedz jak mogłoby się nam nie udać?
najlepsze chwile
Powodzenia tam wszystkim ;>