piątek, 9 marca 2012

Moje życie? raz jest z górki innym razem pod nią. Towarzyszą mi codziennie inne uczucia od tych najwspanialszych do najgorszych. Pamiętam każdą mile spędzoną chwilę, pamiętam nawet to czego tak na prawdę nie chciałabym pamiętać. Codziennie marzę aby było lepiej. Mijam na ulicy ciagle te same twarze, te same miejsca. Mam swoje dziwactwa i inne wymysły, które dla mnie są normą. Uśmiech zazwyczaj szczery , ostatnio udawany . W zasadzie mam wszystko czego potrzeba do szczęścia , wspaniałych ludzi w okół siebie, powody do uśmiechu z byle powodów. Brakuje tylko jego. Tak On, jedyna osoba której brakuje mi do tego aby moje życie było idealne. .
Kiedyś będziemy jak oni. Tak jak ci staruszkowie, co siedzą na tych ławeczkach w parku, pełnych wspomnień, pięknych wspomnień wypełniających młodość. Będziemy siedzieć i będę odgarniać Ci kosmyki włosów z czoła tak jak robiłam to kiedyś, ale w przyszłości też tak będzie, wierzę w to. Nadal będziemy się przytulać, pomimo problemów z kręgosłupem, przecież to nic w porównaniu do miłości.
Tracimy to na czym naprawdę nam zależało, przez głupie spiny, fałszywych ludzi. Widocznie takie jest życie. Ale udawanie to już jest męczące. Nadszedł koniec ery spotkań piątkowych? Widocznie. Mam nadzieję że to wszystko jeszcze kiedyś wróci z podwojoną siłą z nową chęcią do działania, do uszczęśliwiania innych

czwartek, 8 marca 2012

Wszyscy się postaraliście, miłe zaskoczenie, naprawdę. Jeśli mógłbyś to powtórz to jeszcze raz! i DZIĘKUJĘ CI ZA TEN DZIEŃ, ZA KAŻDĄ NIESPODZIANKĘ, SPACER. WIELBIĘ CIĘ, wiesz? :*

poniedziałek, 5 marca 2012

hmm. Ukrywasz coś? Wydaję mi się ze tak.. No ale dobra, nie wnikam w to. Hmm. czyżby wyszło mi słońce? Już po wszystkim? No powiedzmy, dobra niech rodzice się zgodzą na sycylię, niech brydzia wróci do szkoły, niech już będzie maj. I wszystko będzie znów cudooowne i bez skazy. Lubię dostać 1+ z biologi, dzięki Anka!
Skarbie bez łaski, nie to nie

sobota, 3 marca 2012

No to wstałam dziś około 11, miasto, kszy kszy kszyyy, sprzątanie, bieganie po dworzu w krótkim rękawku i w kaloszach dziadka:D niezły wślizg na błocie, gleba, ogarnianie się, i wiksen u Oli :) dobrze bardzo było.. jedno pytanie co do butelki mnie moocno zaszokowało. no jak zwykle chowany po ciemku, tradycja każdych urodzin Oli. Pogadane, powspominane podstawówka, pierwsze miłości, fazy. Muszę kogoś zawstydzić, parę rzeczy wiem, bój się xd - Klaudyna mamy 15 lat i bawimy się w chowanego jak dzieci, my powiinnysmy chlać! dobre teksty padły, 69 i 71, pompa ciśnie :) Dzięki :* i jeszcze raz wszystkiego dobrego dla Oli<3 No to jutro dom opieki. Całkiem przyzwoity weekend :)

czwartek, 1 marca 2012

Niech mi ktoś powie że to dziś jest prima aprilis, błagam. To chyba jakieś żarty!