Wypijmy do dna za te serca złamane, oszukane, za miłość i za każdy stracony przez nią czas, za każdą która będzie nowa
niedziela, 6 stycznia 2013
zasypiam z myślą że wszystko się ułoży. codziennie to samo.
Perfekcyjnego dnia część druga. Leżing, czytaning, spacering, laptoping. To będzie dość ciężki tydzień. Tyle nauki, tyle wszystkiego. Tak mało czasu na cokolwiek innego niż podręczniki szkolne. Chyba tylko czekam na cud w dosłownym znaczeniu tego słowa.
Jakoś to zawsze będzie, przejdę przez to sama.
A w nowym roku ? Obiecuję sobie, że nigdy nie dam zniszczyć się takim ludziom jak on.
sobota, 5 stycznia 2013
Kiedyś odnajdziemy siebie Jak to wytłumaczyć nie wiem
Poranek nie taki miły. Nie pojechałam do Drohiczyna. Ogarnęłam kilka spraw. Sprzątanie. Szkolny chłam. Kanapa + telewizor + koc + herbata. Perfekcyjny dzień. Nie trzeba było się ogarniać, ubierać.
wyłączyć się na trochę, przepraszam za nerwy. Od dwudziestej pierwszy my wiecznie sami, robimy powtórkę sylwestra, tylko w innym gronie. Jeju, jestem niegrzeczna w tym roku.. Ale skoro on jest dla mnie nie miły, to czemu ja mam być dobra? i tak Was kocham.
z kim ja żyję na tym świecie?
Mistrzyni chaosu
Cholerny 2013 miałeś być dobry - to wszystko to przekleństwo. Czy to wszystko jest rzeczywistością?!
piątek, 4 stycznia 2013
Pamiętaj tylko.. raz
Zbyt długo żyjemy tym czego już nie ma - nie ma to jak nocne rozkimy. Szkoła, szkoła, szkoła. Niby trzy dni a już mam dość.. Na samą myśl o niej mi nie dobrze. Dzień? Nie udany.
Spaliłam jedzenie, zgubiłam odnalezioną rękawiczkę, źle się czuje.. dalej nie będę wymieniać.
Wróciłam z KSM. Kończę ogarniać niemiecki i jeszcze kronika do ogarnięcia. Co to za piątek? Już dobrze po 22 a ja nie mam siły.. to wszystko mnie wykończy. Sobota no mam nadzieję, że się wyśpię, potem muszę załatwić kilka spraw no i jedziemy do Drohiczyna.
Liczę, że wszystko się uda.
22 dni, miesiąc.dosłownie.. powiedz jak to jest? rok,rok,rok,rok,rok,rok,rok
czwartek, 3 stycznia 2013
nic.
Funkcjonuje. Chodzę do szkoły, co mi nie służy. Choruję na bezsenność. Na dziś mi został tylko polski i angielski. Pójdę jutro do szkoły, obecna tylko ciałem na każdej z lekcji. Jedenaście dni wolnego spowodowało iż mam lenia. Muszę się ogarnąć i zacząć dotrzymywać postanowień noworocznych. Jeden dzień i miesiąc i jedziemy odpocząć od szajsu nazwanego życiem i szkołą.
Aby do piątku, aby do ferii! całonocny romans z angielskim, laalalalalallove ♥
wtorek, 1 stycznia 2013
Szczęśliwego Nowego Roku ( ;
Sylwester na wielki plus. Wytańczyłam się, pośpiewałam, nocne spacery, porady Marcina, wszyscy razem na jednym łóżku. Takiego sylwestra jeszcze nie było. Wybrałam najlepszą opcję jakby nie było. Trochę inaczej się w tym roku bawiliśmy. Wszystko się udało. Dzięki mordy ♥
Poranek mmm Natalia wiesz jak masz się zachować, teraz trochę z wrześniami siedzimy. Zaraz idziemy na spacer. o tak przyda się. a potem powtarzamy lekcję na jutro i spać.
Ale mówiłam że ta trzynastka będzie pechowa? Mówiłam. Dla mnie ten rok już by się mógł skończyć.. Wcale mogłoby go nie być.. Nie mam siły napisać więcej, prócz tego że rozrywa mnie od środka i ta cholerna niepewność. .. . . . . Życie nie oszczędza
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















