czwartek, 13 grudnia 2012

Wiem że przyjaźni nie ma, a każdy jest siebie wart. Egzaminy jakoś poszły. Tyle na dziś. Do widzenia
Wiem że przyjaźni nie ma, a każdy jest siebie wart. Egzaminy jakoś poszły. Tyle na dziś. Do widzenia
Wiem że przyjaźni nie ma, a każdy jest siebie wart. Egzaminy jakoś poszły. Tyle na dziś. Do widzenia

środa, 12 grudnia 2012

Dobra strzelnica była na historii i nie ma że nie. Poległam. Co ja robiłam te trzy lata ? Polski - jestem zadowolona. To chyba zły znak. Jutro i piątek najgorszymi dniami w historii edukacji w tymże gimnazjum. Mam nadzieję że dostanę się do jakiegoś ludzkiego liceum. a jak nie to cambrige czeka na nowe fryzjereczki. aż pójdę posprzątam cały dom
i że w żadnym zeszycie tego nie zapisze? ;<
to tyle na dziś. ten dzień powiedział wszystko samo za siebie

wtorek, 11 grudnia 2012

nauczyłam się już udawać przed innymi, że nic do Ciebie nie czuję. Czekam tylko na sms: trzymam za Ciebie kciuki będzie ok :) a zresztą nie ważne ...

poniedziałek, 10 grudnia 2012

To coś, nad czym nie mamy kontroli, to właśnie jest przeznaczenie

Jest źle, aby nie ująć tego w inny sposób, ale stabilnie. Pewnie lepiej by było zasnąć i obudzić się w maju niż to wszystko przechodzić. Kochani bez spiny pojutrze są egzaminy.. Nie to wcale nie pomogło. Tak przejmuję się, tak wiem że to chore. W tym momencie pozdrawiam dwie osoby, które mi to często powtarzają :* Wszystko działa teraz na poziomie hard. Nauka, czas, odchudzanie (hehehehehheheheehheheheeszkiii ) życie ucieka przez palce, a my nie jesteśmy w stanie z tym nic zrobić. Za jedenaście dni koniec świata (heheheunie rozluźniamy atmosferę) Czyli za czternaście dni święta, a potem sylwester.. ahheheu nie mamy się gdzie podziać.. ale myślimy nad balem lata 80. to zawsze coś innego, niż patrzenie na schlane japki :* coś pomyślimy, coś ogarniemy. Nie no cykam się. Idę nafaszeruje się zieloną, ogarnę geo i pójdę spać, ot co.

sobota, 8 grudnia 2012

Zegar zaczaruje aby tylko dobre chwile nam odmierzał.

Kościół. Sprzątanie plebanii. Rozmowy z księdzem o internecie - bezcenne. A to tak można? Nie ma księdza - robimy imprezę, Miłosz dzwoń po ludzi. Dzięki za jakieś ziarna w herbacie. Kocham Was ♥ Potem trochę hala. Nigdy tak nie zamarzłam, aby spodnie przykleiły się do kolan. Odechciało mi się już tej zimy. Właśnie zbudowałam i urządziłam dom, dostałam pracę, wzięłam ślub, spłodziłam dzieci a teraz czas wyłączyć simsy i iść spać. Jutro kościół. Niemiecki, chemia, religia, geografia i lecimy na urodziny. I spać jak najszybciej. To będzie ciężki tydzień, nawet bardzo. Popadam w paranoje .. .
Nie lubię mieć takiego bzika na czyimś punkcie. Nie lubię poczucia, że moje szczęście jest tak bardzo zależne od innej osoby
RÓWNO TYDZIEŃ BEZ SŁODYCZY. FUCK YEA! jeszcze dwa tygodnie. da się? da :)