niedziela, 11 listopada 2012
tak po prostu za Tobą tęsknie, co noc, co świt, co oddech
WOSWOSWOSWOSWOSWOSWOSWOSWOSWOSWOSWOSWOSWOSWOSWOSWOSWOSWOSWOSWOS. Wszystko się kręci wokół wosu.
No praktycznie wcale w domu mnie nie było dziś..hala z Cudną, pogadane ♥
Zamulam na kanapie przed telewizorem. Pasowało by iść się kąpać i spać. Jutro wycieczka, wreszcie wreszcie wreszcie! Wystawa dla niewidomych, kino. Zapowiada się całkiem spoczi. DO jutra miśki.
to dzięki .
Odbić się od dna, to tyle na dzisiejszy dzień
Nie no dziś w Kościele dostałam olśnienia. No jeszcze będzie dobrze. Skoro nie teraz to potem.
To nie jest koniec świata (chyba?) idę sie uczyć na turniej, nic innego mi nie pozostaje. A na czternastą gnam na zajęcia do szkoły. Potem hala.
sobota, 10 listopada 2012
kochamy wciąż za mało i stale za późno ..
i chyba teraz zaczyna wszystko docierać i chyba na pewno ten dzień miał się tak nie skończyć.
Kładę się spać by nie czuć. Wstanę by przeżyć, spotkać jutro te twarze.. inne niż zwykle.
Tylko do szkoły jutro na 14? daj Boże aby tak.
najważniejsze tak prędkie że nagle się staje potem cisza normalna więc całkiem nieznośna jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy kiedy myślimy o kimś zostając bez niego
Czy mnie wtedy przygarniesz ramionami ogarniesz naprawisz co popsuł los okrutny ?
No co wstałam o dziesiątej. Poleciałam do szkoły. Trzy godziny wosu stanowczo za dużo. Mózg paruje. Na lenia ta sobota, na lenia. No ale żeby już nie było że nic nie robię, to idę z Karoliną na zakupy. A potem, film? Wrócę i uczymy się pytań, love. Potem coś więcej może napiszę.
a teraz idę udawać szczęśliwą.
piątek, 9 listopada 2012
to uczucie bezradności, gdy przeszłość kompletnie rozpierdala ci teraźniejszość, a ty nie możesz, a raczej nie umiesz, z tym nic zrobić.
Lubię tak zasnąć o czternastej obudzić się moment przed dziewiętnastą. Trochę zaspałam na KSM i zostałam w domu. Właśnie skończyłam lekcje. I tak sobie myślę że już nigdzie dziś nie wyjdę. Więc obejrzę sobie teda, jakieś romansidło i idę spać. Jutro na 11 do szkoły, taak tak nic mi się nie pomyliło. Jutro idę do szkoły, turniej wiedzy czeka. A potem co robimy? coś z Karolcią, film? Niby jest tak samo, a jednak tak cholernie inaczej.
ZAWSZE BĘDĘ WRACAĆ DO TYCH DNI.
ZAWSZE
EVER
czwartek, 8 listopada 2012
Każą nam ciągle iść, zostawić problem, żyć.. By za zakrętem znów poczuć jak życie kopie w pysk
Powiedzmy że się wszystko udało! Czekałam na to tyle czasu że ktoś powie '' widać poprawę, teraz już będzie tylko lepiej '' Takie zdanie a cieszy. Luźny ten tydzień. Poskracane lekcje, oglądanie dlaczego ja? Jutro cztery lekcje i weekend. Ale wcale nie taki faaajny. .. Chociaż może nawet i będzie ok, nie Karolcia ? A no i Marciocho wczoraj dwa miesiące, i jak podoba Ci się na tym świecie? Lecę sprzątać i lecimy na radę prezesów.
Subskrybuj:
Posty (Atom)














