czwartek, 19 kwietnia 2012

Jakoś wszystko mnie męczy. Ta szkoła. Rozciełam sobie paluszka do kości, bolą mnie nogi, nie wspomnę już z grzeczności o zębach. Aby przeżyć jutro: matematyka, dwa polskie, dwa wuefy, dwie chemie. Nie no dzięki. Potem na miasto z Karoliną po prezenty i coś wszamać. A potem wrócimy sobie do domu, ogarniemy się i pójdziemy na mszę i na ksm. a po ksm zwalimy się do mnie do pokoju i będziemy dziergać listy i życzenia, oh tak. Plany na weekend? Jako takie. myślę że ulegną zmianie.
To co jest przyczyną Twoich najgłębszych cierpień, jest zarazem źródłem Twoich największych radości.

środa, 18 kwietnia 2012

Widzisz nie potrzebuje zbyt wiele. zwykła rozmowa przez telefon mi wystarcza.Codziennie noszę ten sztuczny uśmiech, w który sama nie wierzę, a w środku czuję się jakbym krzyczała I mimo wszystko, wciąż jesteś osobą, dla której zrobiłabym więcej niż dla pozostałych. Lubię tak chodzić na 10 do szkoły i wracać o 14. i babciu dobrze gotujesz : ) Potem korki. Siedzę myślę nad tym swoim żywotem. Idę czytać książkę, może tam znajdę sens. Wszystko dobrze się zaczyna układać a zęby bolą, mać!
i już nie obiecuję, jestem na to za stara. nauczyłam się, że to jedno słowo, z którego się nie zobowiąrzemy może sprawić ból. obietnicę są zbyt kruche, to nie dla mnie. nie potrafię przewidzieć co stanie się ze mną za godzinę, wole powiedzieć 'postaram się' i mieć czyste sumienie, gdy mi się nie uda.

wtorek, 17 kwietnia 2012

ej ej nie rozpędzaj się. Dobry weekend minął, ale wszystko co dobre szybko się kończy. Poniedziałek: zapierdziel. zbieranie butelek, ciekawie było nie można powiedzieć. My lubimy chodzić w płaszczach przeciw deszczowych, a ludzie patrzą jak na ufo. Lubimy być mokrzy do suchej nitki, Lubimy! Wtorek: jakoś zleciał, musiał. technika i tak była najlepsza. Potem do dziadków, dentysta, bolą mnie tak zęby że najchętniej bym wszystkich pogryzła. potem znów do dziadków. właśnie odrabiam lekcje. Jeszcze tylko sprawozdanie przepisac na czysto, napisac historię i przeczytać streszczenia. mom plis. Boli, boli, booooooooli
tak jakbym umierała

niedziela, 15 kwietnia 2012

Domi urodziny ma, patrzec Ola też je ma. Hot 15 świętujemy i prezenty im dajemy. One wielce zaskoczone i wariatki z nich szalone. Same imprezę zorganizowały wyzwania tego się nie bały. Dobry balet się zaczyna bo ze mnie sobra dziewczyna. Patrzeć one dumnie stoją coś na pewno dzisiaj zbroją. Wielka radość nas otacza no bo Ola, Domi w dorosłe życie wkracza. Hot 15 fajna sprawa dobra liczy się zabawa. Przyszedł ... zapłakany - Co się dzieje tu barany? (wasz znak z zodiaku) - Urodziny są kochany! Dobry zapłon masz kolego Nie zrozumiesz nigdy tego. Hot 15 się rozkręca noc przed nami dziś dziewczęta. Balet będzie doskonały Bo ładne dziewczyny się zebrały. Obgadamy ludzi tłumy bo mamy powody to dumy. Tłumy gości zawitały Oli chaty się nie bały. Nie ma co się rozpisywać dobra impra się zaczyna! Nie wierzysz?! Przekonaj się sam moje słowo Ci dam. Dobre życzenia od emnie macie i nikomu się nie dacie. Fajne z Was dziewczyny zdrowia, szczęście Wam życzymy. Każda z Was na swe marzenia dążcie do ich spełnienia Wszystkiego co najlpesze życzę Wam I trzumajcie koty mi się tam! Autor; Marta Akonom <3 najlepsze urodziny jakie mogły mi się kiedykolwiek przydażyć. Dziękujemy, dziękujemy ♥
Jesteście najlepszymi przyjaciółmi jakich można sobie tylko wymarzyć. :) Przyjacielem się jest, a nie bywa :)
Każdy może mi Was pozazdrościć ♥
♥♥♥

piątek, 13 kwietnia 2012

Piętnaście lat temu na świat przyszła pewna mała dziewczynka. Rodzice nazwali ją Olga, my mówimy do niej Ola. I tak sobie rosła ta mała Ola, uczyła się chodzić, siedzieć, mówić . Gdy opanowała wszystkie te czynności, rodzice trochę odczekali i wysłali ją do zerówki. Tam dzielnie zostawała bez rodziców, kolorowała, poznawała cyferki i literki. Potem nadeszła podstawówka. Co to się działo! Wyrywała chłopaków, uczyła się ortografii, mnożyć, dzielić itp. Potem gimnazjum. Poznawała smak tego i owego. Chodzi do niego, nie jest jej chyba źle, nie narzeka. Ma tam swoje nastoletnie marzenia, ciche plany i czeka na ich spełnienie. Nie jest taką bardo pilną uczennicą, ale się stara. Ma przyjaciół (chwalimy się, chwalimy)na których zawsze może polegać, ma dobrą, kochającą rodzinę, która zawsze ją wpiera. Ma swojego murzyna i blackberrego. Czasem ma dziwne odchyły, czasem po prostu nie nadążamy za nią, ale się staramy. Zawsze jak coś pieprznie to w imię ojca i syna.. Bo inaczej nie idzie. Taka ta nasza Olcia jest, trochę stuknięta, trochę grzeczna, czasem ułożona. Ale kochamy ją za to że zawsze opieprzy jak mama, martwi się o nas jak tata, czasem wkurza jak rodzeństwo, i że zawsze jest niezależnie od pory dnia czy nocy. Zawsze powie jakieś dobre słowo. Stara się naprowadzić na tą lepszą drogę. Jest. Nie zmieniaj się! Więc z okazji Twoich piętnastych urodzin życzę Ci abyś była zdrowa, dużo seksu, dużo miłości, namiętnych pocałunków, dużo kwiatów, dużo spacerów, czerpania radości z życia, wszystkiego czego nie masz a czego pragniesz, abyś miała zawsze nadzieję na lepsze jutro. Wszystkiego najlepszego mała :* Do tej pory nie mogę się pogodzić z tym ze jesteś ode mnie niższa a wcześniej się urodziłaś :D
HOT 15 Oli ♥
STO LAT !
Wszystkiego dobrego, spełnienia marzeń !
Czyli dziś ostro się bawimy na podwójnych urodzinach. Szał będzie, dupę urwie, staniki latać będą. Jest moc :)
Wczorajszy wieczór zaliczam do udanych, dawno tak prawdziwie się nie śmiałam, tak o po prostu, jakoś wyszło. uwielbiam Malwinę, gdy jest głodna i jest wstanie zrobić wszystko. Dosłowanie. Fajnie też opowiadasz i tłumaczysz :) Pośmieliśmy się i pośpiewaliśmy. Dobrze było. Dobrze mieć takich czubów. a dziś w szkole taki lajcik jakich mało. oglądaliśmy sobie galerianki, i tu szacunek dla anki! potem zjadłam dość dobry obiadek u babci, pojechałam na miasto, wróciłam do domu, znów pojechałam na miasto i dotarłam do domu, gdy chciałam zasnąć Nata wbiła mi na chatę. Potem posiedziałyśmy sobie na ławeczce. Potem moja rutyna, której nie zamieniłabym chyba na żadną inną - Ksm. no i dom lekcję odrobione? Tak jest. Nauczone? Oczywiście. Książka przeczytana? Tak. Zakład z mamą jest? Owszem. Zaraz chyba wszystkim podziękuję i pójdę spać. A jutro? Jutro jest 14 kwietnia. Czyli nasze urodziny. czyli podwójne urodziny. Czyli podwójne balety, Czyli = all day, all night z kotami ♥ Pokażemy jak się bawi szlachta
no ciekawe czy będziesz życzył mi siebie?

środa, 11 kwietnia 2012

Takie pierdzielenie o szopenie. Nie ogarniam świata, a co dopiero siebie i lekcji. Przeżyłam dzień w szkole, było tragicznie ale pomińmy. Potem dom. Nieumiejętność liczenia pieniędzy! Potem przyjechał Daniel, pogadane. Właśnie siedzę i kończę angielski. jeszcze tylko wydrukować sprawdziany z biologi, nauczyć się słówek z angielskiego, przetłumaczyć teksty z niemieckiego, wypisać właściwości kwasów i takie tam. Zacząć czytać syzyfowe prace, dokończy księżyc w nowiu i skórę. Nie idę spać. a jutro szkoła? tak. aby przeżyć, potem lekcje i jedziemy na spotkanie prezesów. ahhh. Cudowny start! Mogę już rzygać?
Uwierz, że pomimo chwilowych złości, nie jest mi wszystko jedno
Ona nie chciała się narzucać. On nie chciał Jej za bardzo komplikować życia sobą. Tak jakby nie wiedzieli, że znaczą dla siebie więcej niż wszystko